Poznajemy magiczne słowa Bozo
Wychodzimy z tawerny i udajemy się do sklepu z broniami (po prostu kierujemy się, dwukrotnie, w lewo). Tam zauważymy przebranego w dziwaczny strój Bozo. Rozmawiamy z nim kompletnie, przekonując go do wejścia do środka - obserwujemy przebieg wydarzeń, w trakcie którego Bozo wypowiada swoje magiczne słowa. Są one jednak zagłuszone przez śpiew gondoliera. Przy okazji jednak zauważamy, że jego śpiew udaje się przez czerwoną rurę, a później wpada w żółtą i wychodzi w ciemnym zaułku. Przypominamy sobie, że właśnie czerwona rura była połączona z tą żółtą obok apteki.
Opuszczamy miejsce ze sklepem i udajemy się do portu, gdzie podchodzimy do Gondoliero. Przy jego gondoli zauważamy zderzak - kopiemy go, a wystrzeli poduszka powietrzna. Mężczyzna uda się do Doktora po nową.
Przypominamy sobie, jak Guliwer mówił nam o cukrze, który zapycha generator. Podchodzimy więc do generatora i używamy na nim naszej cukiernicy. Wszystko zadziała, a generator przestanie działać. Wchodzimy zatem do tawerny.
W miejscu tym jest teraz ciemno, właśnie ze względu na to, że nie działa generator. Korzystamy więc z okazji i zabieramy rybę brzytewkowatą ze ściany. Podchodzimy również do szafy grającej i z pianina, przy którym grał Aleks, zabieramy "Pieśń godową śmieciokrabów". Teraz możemy opuścić to pomieszczenie.
Dajemy pozyskaną przed chwilą pieśń Gondolierowi, który powrócił na swoje stanowisko. Otrzymujemy podziękowania. Spoglądamy na skrzynkę - musi się w niej znajdować zapasowa poduszka powietrzna. Teraz udajemy się dwa razy w lewo, trafiając znów do sklepu z bronią. Po raz kolejny zaczepiamy tutaj Bozo, zachęcając go do ponownej wizyty u ukochanej. Znów w trakcie wypowiadania magicznych słów pojawi się gondolier - jego śpiew wabi kraby do rury. Nie podoba się jednak kochankom - Pączuś wyprasza Bozo (po raz kolejny).
Zauważamy, że zwierzątka te zebrały się w czerwonej rurze po lewej stronie. Wykorzystujemy więc zawór, by je tam uwięzić. Następnie kierujemy się czym prędzej na rynek. Tutaj przechodzimy do aptekarza, gdzie przekręcamy rozdzielnik do rur w taki sposób, by czerwona (przy sklepie z bronią) była połączona z zieloną (przed gabinet Doktorka, w którym znajdują się poduszki powietrzne). Udajemy się szybko do sklepu z bronią i uwalniamy kraby, przekręcając zawór.
Wracamy do portu. Tutaj podchodzimy do gondoliera i używamy zderzaka - po raz kolejny mężczyzna popłynie po nową poduszkę powietrzną. Tym razem jednak będzie ona po brzegi wypełniona krabami. Wracamy zatem do sklepu z bronią i znów, tym razem po raz ostatni, przekonujemy Bozo do rozmowy z ukochaną. Tym razem gdy Gondolio będzie chciał zaśpiewać piosenkę, zaatakują go kraby ze skrzynki z poduszką powietrzną. Usłyszymy zatem magiczne słowa Bozo: O, witaj, mała. Często tu bywasz? Jesteśmy gotowi na miłosne podboje!






