Ratujemy doktorka
Trafiamy tuż przed chatkę. Rufus jest przywiązany do tarczy - to jego kolejny bardzo sprytny plan dotarcia do Elizjum. Wychodzi doktorek i rozmawia z nami. Zauważamy, iż znajduje się dokładnie w miejscu, w którym stoi gilotyna. Nasz wystrzał zapewne spowodowałby niepożądane efekty - warto więc najpierw upewnić się, że mężczyzna będzie bezpieczny. Rozpoczynamy od stanięcia na miechu. Niestety, nie spowoduje to nic dobrego - korek, który wyleci w powietrze sprawi, że doktor straci przytomność. Ratować go, czy lecieć do Elizjum? Co robić?
Stajemy na rączce patelni, by do naszych rąk trafił nóż. Tego używamy na fajerwerkach przywiązanych do tarczy. Proch przedostanie się z rękawa bohatera do patelni. Po raz kolejny używamy rączki patelni, by przetransportować proch do miecha. Używamy tego drugiego i obserwujemy bieg wydarzeń.
Rufus - po wielu zawirowaniach - uderza o kapsułę. Tak kończy się jego opowieść. Po chwili z ostrza wychodzi Kletus - mówi on o tym, że Goal tak naprawdę posiada aż trzy osobowości, a plan zniszczenia Deponii wcale nie legł w gruzach. Goal wydaje się bardzo pogubiona w tej całej sytuacji - jej implant jest uszkodzony.
Po rozmowie sprawdzamy plakietkę leżącą tuż obok - bohater zlikwiduje kurz widoczny na niej. Robimy tak kilkukrotnie. Najpierw zobaczymy niedźwiedzia, fotel-katapultę, a na końcu promień zmniejszający. Wybieramy misia (bohater powie przy tym, żeby lepiej dalej nie dmuchać) i wciskamy umiejscowiony obok przycisk katapultowania.
Nie wszystko pójdzie tak, jak powinno. Goal zostanie wystrzelona, jednak kurczowo złapie się liny. Po chwili jednak Kletus przestrzeli ową linę - Rufus i Goal spadną na ziemię. Tymczasem w siedzibie Organonu dowiemy się, że plan zniszczenia Deponii wejdzie w życie, gdy żadna żywa istota nie będzie jej zamieszkiwała. Czekają na Kletusa, by ten zdał raport. Po chwili ten, razem z całą kapsułą, pojawia się tam. My jednak wracamy na ziemię, do Rufusa.




