Lecimy w kosmos
Akcja odcinka - tradycyjnie zresztą - rozpoczyna się w biurze głównych bohaterów. Podczas gdy Max przemawia do narodu jako prezydent, Sam poddaje się zadumie. Co może oznaczać ten Mat Pryz, o którym wcześniej mówił Internet? Po chwili przemyśleń, do których dołącza Max, bohaterowie wpadają na trop, który - jak się okazuje - jest prawdziwy. Za tym pseudonimem kryje się znany nam Mlecz Szczęściak! Po chwili dzwoni komendant. Informuje, że Szczęśćiak znajduje się w swoim ekskluzywnym azylu na... księżycu! To kolejny cel naszej przygody!
Gdy już trafimy na wspomnianą planetę, wchodzimy do sklepu z pamiątkami (w prawo) i "używamy" ekspozycji łyżkozginarki. Pracownik wyjaśnia nam, iż jest to znakomity pojemnik, który zagina wszystko metalowe, co znajdzie się w środku. Ponadto jest praktycznie niezniszczalny. Sam umyślnie zrzuca przedmiot i pakuje go do kieszeni. Dajemy więc eksponat Maxowi. Ten połyka go.




