Dostajemy się do laboratorium
Będąc na miejscu spostrzegamy, iż drogi do laboratorium broni solidne ogrodzenie, którego nie sposób obejść. Używamy dzwonka - z rozmowy z mężczyzną dowiadujemy się, iż kamera nie działa, a on czeka na nowego dozorcę. Niezależnie od naszej opcji dialogowej, nie zostajemy wpuszczeni do środka. Trzeba znaleźć jakiejś wyjście. Spoglądamy na drzwi - Richard zauważy, iż klucz znajduje się w zamku, jednak po drugiej stronie. Może uda nam się go dosięgnąć.
Grzebiemy w śmieciach obok metalowej furtki. Przeglądamy obie sterty, znajdując w nich blachę i metalowy drut. Używamy tej pierwszej na drzwiach, a bohater umieści ją pod nimi. Używamy metalowego druta na drzwiach - bez sukcesu. Robimy to ponownie. Zdenerwowany Richard znajdzie inny sposób na otwarcie furtki. No, może nie na otwarcie, ale po prostu na dostanie się na teren posesji.
Będąc na podwórku, nie wchodzimy do środka - gdy tak się stanie, musimy zmyślić, iż jesteśmy dozorcą, ale zgubiliśmy kartę. Tylko to uchroni nas przed śmiercią. Jeżeli nie zrobiliśmy tego, podnosimy kartę pracownika, która leży na ziemi.
W naszym ekwipunku przyglądamy się tej karcie z bliska - przedstawia zdjęcie zupełnie niepodobnego do Richarda mężczyzny, jak również specjalny numer. Zapewne weryfikacja odbędzie się na jego podstawie. Chwytamy nóż i używamy go na zdjęciu i numerze ID. Jesteśmy w pełni gotowi, by wejść do środka. Tak też czynimy.




