Część ostatnia - Guybrush Kicks Butt
Trafiamy na znany nam już port na Monkey Island. Idziemy w prawo, napotykając po drodze pirata-ducha. Rozprawiamy się z nim przy użyciu którejkolwiek z opcji. Kontynuujemy w prawo - teraz mamy dwie opcje. Możemy rozprawić się z duchem, bądź też wybrać drzwi po lewej, by go ominąć. Jakkolwiek wybierzemy, idziemy przejściem pod zegarem i wchodzimy do kaplicy, która znajduje się między więzieniem i sklepem, które wcześniej tak często odwiedzaliśmy.
Okazuje się, że rzeczy poszły nieco nie po naszej myśli. Tak naprawdę nie musieliśmy ratować Marley, ponieważ ona sama uciekła. My nawet przeszkodziliśmy jej w wykonaniu jej planu! Okazuje się, że chciała sama pokonać LeChucka, uciekła dzięki pomocy zmarłych już przyjaciół będących załogą statku złoczyńcy. Miała również miksturę z korzenia, jednakże w tym momencie małpy - przebrane za pannę młodą - uciekły z nią. Burmistrz poszła je ścigać, zostawiając nas sam na sam z LeChuckiem.
Po chwili rozpoczyna się walka. LeChuck zadaje nam taki cios, że wylatujemy w powietrze i trafiamy w końcu do Stana - a konkretnie, do automatu umiejscowionego w jego miejscu. Szybko podnosimy butelkę z korzeniem, która wypadła z automatu - robimy to nim LeChuck zdąży nas wysłać w powietrze. Gdy nie zdążymy tego zrobić, czekamy, aż pirat znowu nas tu wyrzuci i powtarzamy tę czynność. w końcu używamy wywaru (root beer) na piracie, by go pokonać!
Oglądamy krótką sekwencję mówiącą o tym, co stało się z członkami załogi i Stanem, a następnie odbywamy dziwną rozmowę z Panią Burmistrz. To już koniec naszej pełnej emocji przygody z Guyburshem! Mam nadzieję, że bawiliście się tak dobrze, jak ja, no i oczywiście, że ta solucja okazała się dla was przydatna.
Pozdrawiam!
Paweł "bold" Ryszka






